Z racji tego, iż wychowałam się na wsi i lubię nawet najmniejszy kontakt z naturą, postanowiłam zrobić sobie swój własny mały ogródek. Niestety obecnie mieszkam w bloku więc powstał on na balkonie. Mimo tego i tak jest dla mnie satysfakcjonujący. W skład mojego ogródka wchodzą: pomidorki koktajlowe, sałata, oregano, bazylia, mięta, szczypiorek no i oczywiście kwiaty. Nie lubię warzyw kupowanych w sklepach, ponieważ traktowane są nawozami pestycydami i Bóg wie czym jeszcze. W obecnym świecie warzywa i owoce to nie koniecznie samo zdrowie, dlatego najczęściej kupuję je na bazarkach lub od starszej Pani, uprawiającej przydomowy ogródek. Wtedy wiem, że jest to sprawdzone źródło. Stworzenie takiego ogródka nie zajęło mi zbyt wiele czasu. Na owoce trochę już czekam ale zapewniam, że warto. Skrzyneczka oraz konewka na ścianie są również mojego autorstwa :-). Jak Wam się podoba moje dzieło?


O tak, warto mieć nawet taki mały kawałek ogródka. Ja w desperacji, gdy nie miałam balkonu hodowałam pomidorki koktajlowe na parapetach :)da się :) Fajny pomysł z konewką na ścianie.
OdpowiedzUsuńKonewka rewelacja:) Dzięki w imieniu AP:)
OdpowiedzUsuńMały, ale własny kącik to jest to :) A konewka niby nic, a robi kawał dobrej roboty :) Dzięki za udział w wyzwaniu AP :)
OdpowiedzUsuńDziękuje za miłe słowa. Miód na moje uszy :-)
OdpowiedzUsuńkonewka pierwsza klasa :-) Ja na balkonie też mam pomidorki i cały zielnik i nawet kilka kwiatków sie zmieściło. Ale dla mnie miejsca juz nie ma :-)
OdpowiedzUsuń